Serdecznie polecam artykuł poniższy:



Mówią ofiary „Posługi SOZO” Billa Johnsona

Wiele Kościołów wprowadza praktykę zwaną SOZO do swojej posługi ryzykując poważne szkody wśród owiec oraz możliwe zniszczenie ich wiary. Modlitwa SOZO jest techniką bazującą na psychologii i używaną przez tzw. „posługi wewnętrznego uzdrowienia”, które właśnie zdobywają popularność w Kościołach.

Psycho-duchowe uwolnienie oraz metodologia uzdrowienia wewnętrznego jest pomyślane, by wypędzać demony z Chrześcijan. Nie żeby Chrześcijanin mógł być opętany przez demony, ale jest to jedno z heretyckich nauczań Nowej Reformacji Apostolskiej (NAR).

Technika ta wyszła z Bethel Church, wymyślona osobiście przez apostoła NAR Billa Johnsona. Strona internetowa Bethel Sozo mówi, że SOZO uzdrawia twoją złamaną łączność z Ojcem, Synem i Duchem Świętym, tak, byś mógł postępować ku przeznaczeniu, do którego zostałeś powołany oraz zrealizować cały swój potencjał.

Podczas sesji SOZO osoby zasięgające porady otrzymują pomoc w otwarciu swoich umysłów na wypełnienie Duchem Świętym. Może być im powiedziane, że mają ducha Jezebel lub „ducha kałamarnicy” czy też jakieś inne stworzenie lub demona, który żyje w nich. Kiedy duch zostanie wypędzony, ich wypełniony duchem umysł jest uzdrowiony a zerwane połączenie z Bogiem przywrócone.

Co więcej, doradcy SOZO są uczeni prowadzenia swoich klientów „Sozoees” poprzez „Pięć Wrót” oraz „Drabinę Ojca”. „Pięć Wrót” poprzez które demoniczne kłamstwo wkracza do naszych mózgów to: Nienawiść, Grzech seksualny, Okultyzm (którym tak naprawdę jest samo SOZO), Złodziejstwo i Lęk. (Więcej na temat Wrót i Drabin w artykule „Czy SOZO dało i złego ducha?”).

W mojej serii ponad pięćdziesięciu artykułów, zatytułowanej „odejście z Kościoła NAR”, wiele świadectw zawiera opowieści o SOZO które zdarzało się w ich kościołach.

Oto otwierający oczy artykuł z 2012 roku - jego fragment:


Moja córka uczestniczyła w sesji SOZO w Bethel osiem lat temu. Podczas tej sesji doświadczyła tzw. „odzyskanej pamięci”, że molestowałem ją od trzeciego do trzynastego roku życia. Był to koniec naszej relacji i prawie koniec mojego życia. Jej matka i rodzeństwo wiedzieli i zaświadczyli, że to kompletny fałsz, ale szkoda została już dokonana. Nikt w naszej rodzinie nie będzie już taki sam jak przedtem.

Kiedy się o tym dowiedziałem, starałem się skontaktować z Billem Johnsonem, by uzyskać pomoc. Najwyraźniej jednak, choć zostałem fałszywie oskarżony o zbrodnię, za którą można dostać dożywocie (co wynikło z jednej ze służb Bethel), nie było to wystarczające, by zdobyć jego uwagę. Nie mogłem się przebić się przez „centrum poradnictwa”. Kiedy zrelacjonowałem im co się wydarzyło, wyrazili głęboki żal z powodu mojego doświadczenia oraz starali się zorganizować „sesję poradnictwa” dla mnie. Tak, taką samą sesję. Odrzuciłem to zaproszenie.

Skontaktowałem się z dwoma adwokatami w kwestii „fałszywej odzyskanej pamięci”. Obaj byli zszokowani tym, że ta terapia regresywna w ogóle miała miejsce. Obaj powiedzieli, że cała kwestia „odzyskanej pamięci” wygasła w latach 90’ po tym, jak została obnażona jako oszustwo. Praktyka ta została zatrzymana po tym, jak kilku terapeutów zostało pozwanych na wielkie sumy - dopóki Teofostyka i SOZO nie rozpoczęły jej na nowo. Obydwie praktyki zawierają terapię regresywną.

Kilkakrotnie rozmawiałem o tym z Tomem Rutherfordem. Prowadzi on posługę dla ofiar fałszywych „odzyskanych wspomnień”. Zapytałem go, czy wie o innych oskarżanych na podstawie „poradnictwa Teofostycznego”. Powiedział, że pracuje z ponad 80 rodzinami w całym USA i Kanadzie, które straciły dzieci na skutek tej terapii. Jedna z kobiet, która oskarżyła oboje rodziców o molestowanie, odebrała sobie życie. Bez pomocy pastora Rutherforda i jego wsparcia mój los byłby taki sam, jak tej młodej kobiety.

W tej terapii jest realne niebezpieczeństwo.

Skandal fałszywych wspomnień postawił w centrum uwagi hipnoterapeutę w niedzielę 28 czerwca 1998. Udowodniono, że hipnoterapia jest nieskuteczna, a w wielu przypadkach terapeuta wdrukował pacjentom fałszywe wspomnienia podczas sesji.

„Chciała tylko podczas sesji zasięgnąć pomocy w poradzeniu sobie z depresją i skończeniem szkoły. Zamiast tego spędziła cztery lata i wydała dziesiątki tysięcy dolarów w dziwacznym świecie hipnoterapeuty, który rozmawiał ze starożytnymi bóstwami i przekonał ją, że była ofiarą satanistycznego wykorzystywania. Uwierzyła, że jako dziecko była zgwałcona przez swojego ojca, lidera satanistycznej sekty, do której należeli także jej matka, brat, dziadek i sąsiad. Myślała, że była wielką kapłanką i ofiarowała małe dzieci w tajemnych jaskiniach na południu Illinois, zabijając nie wiadomo ile niewinnych ludzi. Jej terapeutka, Geraldine A. Lamb również tak myślała. Było to straszne nadużycie, które spowodowało jej depresję - mówiła Lamb. Młoda kobieta zerwała więc na ponad rok kontakt z rodziną, bo Lamb powiedziała jej, że to jedyny sposób na dojście do siebie. W piątek sędzia Sądu Okręgowego John Kintz skazał Lamb na 30 miesięcy więzienia i taki był dramatyczny koniec tej kryminalnej sprawy o narodowym znaczeniu”.

Moglibyście zapytać co hipnoterapia ma wspólnego z SOZO? Bardzo dużo! Jeśli przestudiujecie poszczególe kroki SOZO, odkryjecie, że hipnoterapia gra dużą rolę w tym procesie. Odsyłam do innych moich artykułów na ten temat.

Amy Spreeman.


02.09.2017

Komentarze

Popularne posty